Witajcie!
Więc chcę się z Wami podzielić moimi doświadczeniami (dodam, iż mam 17 lat) z pierwszej w życiu jeździe na wake’u. :twisted: Więc w sobotę byłam z moim chłopakiem w Hlucinie w Czechach. Zakładając swoją dopiero, co kupiona piankę obserwowałam jak inni jeżdżą i stwierdziłam, że to chyba wcale takie trudne nie jest. Zadowolona ubrałam deskę i szykowałam się do startu. Miły chłopak,który wypuszczał mnie – wytłumaczył mi, co i jak. Pomógł chwycić mi nogę i wystartować. Jakie było moje zdziwienie, kiedy zaraz na starcie wywróciłam się do tej zimnej wody! Brrrr.. Nie poddawałam się – jeszcze 3 razy próbowałam wystartować, lecz zwykle po około 5 metrach lądowałam w wodzie! :( Zniechęcona wyszłam z wody – godzinkę posiedziałam na słońcu, lecz determinacja mojego chłopaka doprowadziła do tego, że ponownie zaciągnięto mnie do wyciągu.. Prawie zapłakana chciałam się wycofać, lecz już miałam ubraną deskę i siedziałam trzymając linkę, więc nie było odwrotu! I co się okazuje? Jadę! Tak – jadę…, lecz gdy dojechałam do pierwszego zakrętu, to niestety nie wiedziałam, co i jak… Wywróciłam się i zdenerwowana (tyle metrów od brzegu) powoli ściągam deskę i płynęłam.. Po 20 minutach byłam na brzegu, lecz stwierdziłam, że na dzisiaj koniec.
Do dzisiaj bolą mnie wszystkie mięśnie! Ale zakwasy auaaa!
Znowu jadę teraz w sobotę! Tak bardzo chcę nauczyć się dobrze jeździć tak jak Ci, których obserwowałam.. :)
Dodam jeszcze jedno – w zimę jeździłam na snowboardzie, lecz tam, gdy się uczyłam to nikt mi nic nie pomógł tylko gnoił za to, że nie umiem. A na waku całkiem inna kultura! Każdy dawał jakieś dobre rady i jak coś się stało to pytał czy wszystko ok., albo czy w czymś pomoc. Jestem bardzo mile zaskoczona. Po prostu zero chamstwa! :)
Pozdrawiam!
Strona 1 z 1
Pierwszy raz na Wake - wrażenia :)
#2
Napisano 11 czerwiec 2010 - 07:03
Z bardzo złymi ludźmi się spotykasz na snwoboardzie :). Moja rada taka próbować, próbować, próbować wywracać się podnosić głowę i dalej próbować. Niby podobne sporty a jednak nie ale wszystko da się opanować tylko trzeba chcieć i nie poddawać się. To aż do Czech trzeba jechać żeby popływać na wejku? zapraszamy nad zalew do Lublina.
#4
Napisano 15 styczeń 2012 - 14:01
widać że ludzie z którymi spotykasz się na snowboardzie nie są dobrymi kompanami do rozwijania się.
A co do wake to naprawdę polecam wyciąg w Lublinie, zajebista atmosfera, spoko ludzie i zawsze ktoś podrzuci jakąś wskazówkę co do pływania.
3maj sie i powodzenia :)
A co do wake to naprawdę polecam wyciąg w Lublinie, zajebista atmosfera, spoko ludzie i zawsze ktoś podrzuci jakąś wskazówkę co do pływania.
3maj sie i powodzenia :)
Udostępnij ten temat:
Strona 1 z 1

Pomoc
Do góry















